St. Martin/St. Maarten
St. Martin
-
odkrył
Kolumb podczas swojej drugiej podróży w 1493 roku.
Hiszpanie natknęli się na wyspę 11 listopada, w dniu
w którym w Hiszpanii obchodzi się dzień Św. Marcina
– stąd nazwa wyspy. Hiszpanie nie przykładali dużej
uwagi do odkrytego lądu tym bardziej, że na wyspie
nie było złota i szlachetnych kamieni toteż
opuszczoną wyspę wkrótce zaludnili Holendrzy i
Francuzi. Legenda mówi, że Francuzi wylądowali na
północnym wybrzeżu wyspy natomiast Holendrzy na
południowym. Osadnicy francuscy wędrując na południe
posiłkowali się winem natomiast holenderscy
wędrowali na północ krzepiąc się mocniejszym
znacznie dżinem. Większy „voltaż” dżinu zrobił swoje
i wędrujący w upale Holendrzy zdrzemnęli się po
drodze. Stąd część francuska jest większa od
holenderskiej
St. Martin
Ludność:
27,000
Stolica: Marigot
Waluta:
Euro
Kod telefoniczny: 590
Elektryczność: 220V, 50Hz
Język: francuski, angielski
Francuska część wyspy jest zdecydowanie mniej
zurbanizowana niż holenderska toteż więcej tutaj
atrakcji turystycznych mniej przemysłu. Stolica jest
kolorowym miasteczkiem z wszystkimi atrybutami ważnymi
dla turystów. Szczególnie urocze jest otoczenie mariny
Port La Royale. Ulokowana na sródlądziu
marina przyciąga nie tylko żeglarzy lecz, a nawet przede
wszystkim turystów. Usytuowane wokół basenu jachtowego
restauracje i sklepiki nadają miejscu śródziemnomorski
charakter. Dla żeglarzy ważną wskazówką jest fakt, że w
marinie dostanie miejsca przy kei graniczy z cudem.
Natomiast nie ma problemów ze znalezieniem miejsca na
pobliskim kotwicowisku. Znacznie prościej jest stanąć w
marinie Fort Louis lub na kotwicy w
Marigot Bay i stamtąd udać się pieszo do
Port La Royale. Jest to dystans około 15 minut
spacerem
St. Maarten
Ludność:
32,000
Stolica:
Phillipsburg
Waluta:
Euro
Kod telefoniczny:
5995
Elektryczność:
110V,
Język: angielski
Dla żeglarzy najlepszym miejscem postoju jest
Simpson Bay Laguna. W lagunie można stać na
kotwicy lub w którejś z wielu marin. Do laguny wchodzi
się poprzez most zwodzony. Przy moście zwodzonym mieści
się budynek policji, gdzie można załatwić sprawy
paszportowo-celne. Dobrze jest po przejściu mostu
skierować się w lewo aż do niewielkiej mariny zwanej
Bobby’s Marina. Nie ma tam rewelacji, ale
jest dużo taniej niż w innych. Menadżer mariny Lance
Wright jest bardzo przychylny polskim żeglarzom. Dwa
sezony w marinie przebywał jacht
Gemini,
a także
Solidarity po przejściu Atlantyku w 2004
roku. Lance również może pomóc przy jakichkolwiek
kłopotach związanych z jachtem. Ogólnie część
holenderska jest dużo bardziej zaopatrzona w żeglarskie
usługi niż francuska. Jest poza tym bardziej
uprzemysłowiona i wiele spraw można tutaj wykonać. Nad
laguną znajduje się też największy sklep żeglarski
(Budget Marine) w tej części Karaibów. Trzeba pamiętać,
że od paru lat obowiązuje opłata za kotwicowisko w
lagunie wynosząca około $ 10 za tydzień. Można też
stanąć w zatoce Great Bay koło stolicy,
ale jest to dużo mniej wygodne.
Ważną sprawą jest fakt istnienia dużego portu lotniczego
na którym codziennie lądują samoloty z Europy, USA,
Kanady i innych wysp karaibskich. Bobby’s Marina
jest w odległości 10 minutowego spaceru od lotniska.
Na wyspie ma też miejsce duża impreza żeglarska nazywana
Heineken Regatta. W 2003 roku w regatach
wziął udział polonijny jacht
Gemini.
St. Barts (St. Barthelemy)
Ludność:7,000
Stolica:
Gustavia
Waluta:
Euro
Kod telefoniczny:
590
Elektryczność:
220, 60Hz
Język: francuski, angielski
Licząca tylko 8 mil kwadratowych 20,5km.kw.) wysepka
wchodzi w skład Francuskich Indii Zachodnich. Ludność
składa się w większości z potomków przybyszy z dalekiej
Bretonii i Normandii. Głównym portem wyspy jest
Gustavia gdzie zazwyczaj cumuje i kotwiczy wiele
jachtów. Przyciąga ich tu francuska atmosfera i sława
najlepszego jedzenia na Karaibach. Kiedyś wyspa dostępna
była tylko milionerom, dzisiaj praktycznie każdy może
tutaj przypłynąć. O dziwo ceny postoju zarówno przy kei
w porcie jak też na kotwicy nie są wygórowane toteż
warto żeglując po Karaibach zatrzymać się tutaj na
conajmniej jeden dzień. Wybierając się jednak do jednej
z licznych restauracji trzeba pamiętać, że dobre
jedzenie, drinki i francuska atmosfera lubi klientów z
zasobnym portfelem. Wyspa była przez 100 lat we władaniu
Szwedów co widać w zabudowie stolicy jak też
istniejących do dzisiaj nazwach ulic. St. Barts
posiada wiele atrakcyjnych zatoczek i plaż, pamiętać
jednak należy aby na noc raczej wracać na postój do
Gustavii.
Wyspa
ma połączenie promowe z sąsiednią St. Maarten.
 |
 |
Anguilla
Ludność:
12,000
Stolica: The Valley
Waluta: East Caribbean Dollar 1 USD = 2,7
ECD
Kod telefoniczny: 264
Elektryczność: 110V, 60Hz
Język: angielski
Nazwa pochodzi od hiszpańskiego słowa oznaczającego
węgorza bowiem wyspa kształtem przypomina tę rybę.
Znaczyłoby to, że Hiszpanie byli odkrywcami wyspy
niemniej jednak to nie oni, a Anglicy zostali jej
pierwszymi osadnikami. Założyli oni pierwszą stałą osadę
w 1650 roku. Założone przez nich plantacje dostarczały
do Europy tytoń, bawełnę i sól. Przez wieki wyspa nie
wyróżniała się niczym szczególnym na mapie Brytyjskiego
Imperium Głośno o wyspie zaczęło być w 1967 kiedy to
wyspiarze odmówili przyłączenia się do montowanej przez
Brytyjczyków koalicji państw niepodległych pod
auspicjami wyspy St. Kitts. Po trwającej
kilka lat rebelii Wielka Brytania zgodziła się wreszcie
przyznać wyspie status zamorskiego terytorium o
specjalnych prawach. Warto jest odwiedzić Anguillę
z paru powodów. Posiada ona jedne z
najpiękniejszych plaż na Karaibach. Leży w niewielkiej
odległości od St. Martin – jest
utrzymywane połączenie promowe między Anguillą,
a Marigot kilkanaście razy dziennie.
Znajdujące się w pobliżu Anguilli wysepki
Prickly Pear Cays są bardzo popularnym
miejscem do płetwonurkowania i snorkelingu. Leżąca tuż
obok Sandy Island jest absolutnie filmową
wysepką z grupką palm, przepięknym białym piaskiem i
kryształową wodą. Wspaniałe miejsce na dzienny postój.
Na kotwicy można bezpiecznie stanąć w Little Bay
i tam dokonać odprawy granicznej. Na wyspie mieszka
polska rodzina lecz namiarów trzeba poszukać wśród
krajowców lub zapytać w barach.
 |
 |
Wyspy Dziewicze (Virgin Islands)
Pierwsi Europejczycy, którzy w 1493 roku zoczyli
grupę wysp byli hiszpańskimi żeglarzami, którzy pod
dowództwem Krzysztofa Kolumba płynęli już drugi raz do
Indii Zachodnich.. Musiał bardzo dokuczać im brak kobiet
w załodze skoro nazwali wyspy Las Virgenes
(Dziewice). Hiszpanie usiłowali nowo odkryte wyspy
zasiedlić, nawet założyli kopalnię miedzi na
Virgin Gorda (Gruba Dziewica) niemniej
sąsiedztwo wielkiego i bogatego Puerto Rico było dużo
bardziej pociągające. Poza tym ufortyfikowana stolica
San Juan czyniła Puerto Rico wyspą o wiele
bezpieczniejszą tym bardziej, że Karaiby pełne były
okrętów rywalizujących mocarstw jak Anglia, Francja czy
Holandia. Toteż wyspy zostały początkowo zasiedlone
przez Holendrów. Część archipelagu przeszła we władanie
Brytyjczyków, którzy w 1666 roku wyrugowali z nich
Holendrów. Wyspy były znakomitym schronieniem dla
wszelakiej maści piratów, bukanierów. Tutaj bywał słynny
korsarz - ulubieniec królowej Elżbiety I – Sir Francis
Drake, bywali niemniej słynni piraci; Henry Morgan, Sir
John Hawkins i Blackbeard (Czarnobrody). Legenda o nich
i wielkich skarbach do dzisiaj otacza Wyspy Dziewicze
mgiełką tajemniczości.
Brytyjskie Wyspy Dziewicze (British Virgin Islands)
Ludność:
20,000
Stolica: Roadtown
Waluta: US Dollar
Kod telefoniczny: 284
Elektryczność: 110V, 60Hz
Język: angielski
Wyspy dzisiaj są terytorium zamorskim Wielkiej Brytanii.
Nazywane są sailing paradise co znaczy
żeglarski raj. Rzeczywiście mnogość wysp, ustabilizowana
pogoda i piracka legenda powoduje, że corocznie
odwiedzane są przez setki jachtów i setki tysięcy
turystów. Archipelag składa się z kilkunastu wysepek z
których najważniejsze to:
Tortola
Główna wyspa na której znajduje się stolica kraju
Roadtown i 81% całej populacji wysp.
Połączona jest mostem z pobliską Beef Island.
Nazwa pochodzi od flibustierów (rodzaj piratów), którzy
tutaj mieli swoje kryjówki. Podczas postojów ich
ulubioną potrawą była pieczona w ognisku, wołowina. Na
Beef Island osiedlił sie po wojnie słynny
polski żeglarz Władysław Wagner z rodziną. Wielki
żeglarz mieszkał tutaj ponad 10 lat. W tym czasie
zbudował nad zatoką Trellis Bay wiele
domów w tym swoją rezydencję na wysepce w środku zatoki.
On też zapoczątkował budowę Beef Island Airport,
który dzisiaj jest głównym lotniskiem archipelagu. W
lutym 1999 roku na prośbę brata wielkiego żeglarza; Jana
Wagnera, Trellis Bay odwiedził jacht
Gemini
pod dowództwem Andrzeja Piotrowskiego odbywający w tym
czasie rejs na trasie Gdynia Stany Zjednoczone. W 2004
roku zatrzymał się tam jacht
Solidarity
w drodze na regaty Rollex Regatta.
Tortola posiada wiele pięknych zatok gdzie można
bezpiecznie kotwiczyć jak też parę marin gdzie maja
swoją siedzibę firmy czarterowe. Stolica warta jest
odwiedzenia – można tam zatrzymać się w marinie lub na
kotwicowisku przy miasteczku. Tortola
posiada połączenia promowe z Amerykańskimi Wyspami
Dziewiczymi ze stolicy i z West End.
Virgin Gorda
Najbardziej znanym miejscem wyspy są The Baths;
wielkie kamienie leżące przy brzegu na południowej
stronie Virgin Gorda. Pochodzenie tych
tajemniczych, olbrzymich głazów jest niewyjaśnione.
Prawdopodobnie zostały wyrzucone na powierzchnię podczas
ruchów tektonicznych lub wulkanicznej aktywności w
zamierzchłej przeszłości. Dzisiaj są miejscem
najczęściej odwiedzanym przez turystów i żeglarzy.
Wielkie głazy tworzą miniaturowe baseny, podwodne groty
i naturalne akwaria dla podwodnej fauny. Jest to wielka
atrakcja dla pływaków. Na wyspie jest też znana marina
gdzie można się zatrzymać na postój, uzupełnić wodę,
paliwo tudzież zakupić żywność. W pobliżu jest Immigration Office gdzie można zrobić odprawę
graniczną.
Jost van Dyke
Nazwa wyspy pochodzi od nazwiska holenderskiego
pirata. Żeglarzy zainteresują dwie zatoki; Great
Harbour i White Bay oferujące
bezpieczny postój na kotwicowisku i lądowe atrakcje w
postaci sympatycznych barów i restauracji. Można też tam
dokonać odprawy Immigration i celnej.
Anegada
Jedyna zupełnie płaska wyspa archipelagu. Otoczona
jest niebezpiecznymi rafami i mieliznami na których
zalega ponad trzysta wraków różnych statków. Aby
odwiedzić wyspę jachtem czarterowym należy otrzymać
specjalne zezwolenie od firmy czarterowej. Inne jachty
obowiązuje wykupienie licencji bowiem wyspa w swojej
większości jest parkiem narodowym.
Norman Island
Wyspa piratów – tutaj akcję swojej znanej powiesci
„Wyspa skarbów” umiescił Robert Louis Stevenson. Do
dzisiaj – jak mówi legenda – ukryte są one w licznych
podwodnych jaskiniach na wyspie. Zatoka Bight of Norman
oferuje postój na jednej z wielu boi (niestety płatnych)
lub na kotwicy. Dwie restauracje zapraszają na znakomite
lokalne jedzenie. Jedna z nich – William Thorton
– znajduje się na starym żaglowcu.
Salt Island
Główną atrakcją wyspy jest wrak angielskiego parowca
pocztowego, który tutaj zatonął podczas huraganu w 1867
roku. Wrak leży pochylony na głębokosci od 20 do 80
stóp. Stanowi znakomite podmorskie sanktuarium dla
płetwonurków. Na wraku i w jego okolicy kręcone były
sceny do filmu „The Deep”.
|